Post 21 – 25 (stare)

Post nr 25, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Dzisiaj o 11.00 byłam już w domu. Matematyka i Polskiego nie było a, że to były cztery ostatnie lekcje były wolne. Po za tym prof. Niewiara pozwoliła tym którzy napisali sprawdzian wyjść po napisaniu, więc jakieś 15 min. po rozpoczęciu lekcji- 10 min czekania na panią prof. i 5 minut pisania. Sprawdzian polegał na dopisaniu witaminy do zdania- trzy bardzo łatwe pytania. Dzięki temu zdążyłam zrobić zadanie, dodać zdjęcia na stronę gromady i poodkurzać :))
Wczoraj na uroczystej zbiórce zuchy zdobyły sprawność Eskimosa, Dawidek został Strażnikiem Totemu, a ja zostałam mianowania na funkcję przybocznej. :))
Na jutro jestem umówiona na gitarę z dh Agatą, w czwartek z dh Kasią na omawianie/realizowanie mojej próby, jest też wtedy Spotkanie Instruktorskie z okazji DMB w sobotę są Imieniny Zucha, w poniedziałek zbiórka-remont harcówki… przynajmniej nie muszę się nudzić w domu :))

mamaEwa napisał(a) komentarz:
Nudzić zdecydowanie nie, odkurzać TAK 😉
tata napisał(a) komentarz:
No i w między czasie udział w kółkach przedmiotowych!!

 

Post nr 24, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Nareszcie w domu!! Po długim tygodniu mogłam wrócić do domu, i to nie sama a z Martyną!! Ciekawe co będziemy robiły…?

mamaEwa napisał(a) komentarz:
Niestety zbyt mało czasu udało się wam poświęcić i skutek był jaki był – siedzenie na internecie i tylko jeden mały bałwanek/ mogłabyś dodać zdjęcie/
Basia napisał(a) komentarz:
ale jak to tylko jeden mały bałwanek… ja myślałam, że dwa i to wcale nie takie małe

 


 

Post nr 23, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Jestem na zimowisku i dzisiaj się nie wyśpię, ponieważ będzie przyrzeczenie mojego kolegi z Zastępu. A moja próba na samarytankę i totem są w trakcie tworzenia.

 


 

Post nr 22, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Post nr 22 dodano 24-01-2012 o godz 21:33
Nie ma to jak wieczorem wiedzieć, że jutro lekcje zaczynają się o 10.20, bo profesor matematyk będzie na konferencji…
Jakieś dwie godziny temu pożegnałam Kudzię, z którą siedziałyśmy od ok. 15.30. Niestety od nowego roku szkolnego zamieszka ona z bratem w Anglii, a to strasznie daleko! Nie wiem co będę robić bez naszych wygłupów… Ale zawsze jest internet!

mamaEwa napisał(a) komentarz:
A ciekawa jestem, co było na tej zbiórce? Czy tylko gry, czy majsterka, czy opowiedziałaś gawędę?
A teraz świat zrobił się naprawdę mały, można się kontaktować często nawet z daleka.
Jak tata był w wojsku to często nasze listy się mijały i odpowiedź na pytanie otrzymywałam w trzecim liście, bo listy szły trzy dni!

 

Post nr 21, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Post nr 21 dodano 23-01-2012 o godz 18:11
Jej! Właśnie wróciłam z mojej pierwszej samodzielnie prowadzonej zbiórki!
Patryk niestety rozchorował się na dobre (leży w szpitalu), jednak zuszki nadal bawiły się w Eskimosów, nawet mimo niesprzyjającej pogody.
Teraz siedzę, uczę się na biologię i przeglądam internet.

MadaMag napisał(a) komentarz:
Gratulacje przeprowadzonej (mam nadzieję udanej) zbiórki.
Trzymaj się ciepło!
tata napisał(a) komentarz:
Lepiej robić jedno a potem drugie. Efektywniej.