Post 16 – 20 (stare)

Post nr 20, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Post nr 20 dodano 11-01-2012 o godz 18:15
Ten tydzień upłynął bardzo szybko za sprawą obozy narciarskiego na hali Rysianka.
Gdy przyjechaliśmy mieliśmy jeszcze iść pod górę, a była ona wysoka i zaśnieżona jednak jakoś doszłam. Potem minęło pięć dni wypełnionym jadzą na sankach, wycieczką do Lipowskiej, graniem w karty i prawo dżungli, kręceniem filmików i robieniem zdjęć oraz rozmowami na różne dziwne tematy.

tata napisał(a) komentarz:
Za ten marsz – jesteś dzielna. Ale karty?.

tata napisał(a) komentarz:

A stronie minęło 5 lat

chyba nikt nie zauważył.

 


 

Post nr 19, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Post nr 19 dodano 07-12-2011 o godz 19:03
Bardzo dziękuję, że moja kochana mamusia przyjechała do mnie na mikołaja!!!
Dzisiaj zgodnie z radą (rozkazem?) mamy po szkole potruchtałam do Textile Hause i tam nabyłam drogą kupna parę spodni narciarskich. Niestety w te które mama wybrała się nie zmieściłam, ale były inne tez fajne.
Pani z księgowości powiedziała, że mój mundurek powinien być do końca tego tygodnia. Zobaczymy…
Teraz czekam na siostrę Basię, która powinna przyjść za jakieś pół godziny.

ewamama napisał(a) komentarz:
Cieszę się, że masz cokolwiek i ci się podoba:)))
Basia napisał(a) komentarz:
A gdzie wpis: bardzo dziękuję Basi, która przyjechała mnie odwiedzić, skontrolować ład i porządek i przywiozła jedzenie?
Marek napisał(a) komentarz:
Nie zawsze jest mikołaj!.

No na wreście jakieś zmiany w czołówce.

 


 

Post nr 18, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Post nr 18 dodano 02-12-2011 o godz 17:47
Ludzie… Ale ten dzień w szkole się dłużył…
Najpierw fizyka z prof. Łatką, potem „angielski” z księdzem, następnie Trzy informatyki z p. Łatką oraz znowu fizyka z p Łatką oraz dwa polskie…
Wróciłam do domu, przebrałam się, ogarnęłam pokoje, spakowałam się, ubrałam mundur i juz jestem gotowa na wyjście na kolejny weekend kursu.

Wczoraj(czwartek) było w hufcu spotkanie organizacyjne Mikołajek 2011, na których to nasz zastęp będzie pomagał. Odebrałam tam moje rzeczy( zapomniałam o nich i musiałam się wracać do hufca) oraz poprosiłam dh. Jankę o pomoc z ogarnięciem zadania domowego z jej zajęć (książka finansowa, kp, przeliminarz). W szkole zepsuł się piec więc grupa uczniów stworzyła wydarzenie na fb pt.: „Rozpoczęcie zimy w Słowaku” polegało to na tym, że trzeba było ubrać się w stroje zimowe (kurtki, czapki, szaliki, gogle narciarskie) i tak chodzić cały dzień…
Kocham moja szkołę, bo wyszło to świetnie. Dużo osób było przebranych, a ostrzeżona prof. Myszka nie czepiała się o to. „Super akcja”- to jej słowa.
🙂

Marek napisał(a) komentarz:
I tak trzymać.

 


 

Post nr 17, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Post nr 17 dodano 23-11-2011 o godz 21:06
Nie ma to jak wstać o 8.00 ze świadomością, że jeszcze 4 godziny będzie można nic nie robić… A więc dzisiaj rano:
wstałam,
umyłam się,
ubrałam,
zjadłam pierogi na śniadio-obiad,
popilnowałam komputera i
wyszłam do szkoły.
Po trzech lekcjach: wróciłam,
otworzyłam atlas,
znalazłam Morze Karskie,
popilnowałam komputera,
wykapałam się i
zaraz mam zamiar iść spać, z wiedzą, że jutro muszę:
posprzątać mieszkanie,
uczyć się geografii,
pójść do szkoły na dwie lekcje,
ugotować coś dla mnie i Martyny, która jutro wpadnie,
czekać na przyjazd Basi i
zrobić zadanie na kurs i do szkoły…
Straszne…

MadaMag napisał(a) komentarz:
Sprzątanie, czy geografia?
Kasia napisał(a) komentarz:
I to i to
niekoniecznie w tej kolejności 🙂
Basia napisał(a) komentarz:
jeśli chodzi o sprzątanie mieszkania… to coś Ci nie wyszło
Marek napisał(a) komentarz:
Ważna jest świadomość konieczności działań.

 


 

Post nr 16, ostatnio modyfikowany: 10-03-2013

Post nr 16 dodano 06-10-2011 o godz 16:18
IDA bo za dużo sprawdzania co to znaczy…
Chyba lubię moją szkołę bardziej niż ostatnio.
Stało się to za sprawą wtorku, gdy odbył się dzień Guns N’ Roses. Wejście na korytarz na trzecim pietrze zamieniło się w wejście do Dżungli, Okna na korytarzu były zasłonięte, dwie dziewczyny ubrane na hipiski sprzedawały hot-dogi i tosty, korytarz i drzwi obklejone były biało czerwoną wstążką. Przy jednej ze ścian był rozstawiony rzutnik połączony, za pomocą komputera. do konsoli XBOX 360 a na nim włączona gra Guitar Hero, w które każdy mógł pograć. Na parterze był urządzony mini koncert. Na podłogach w szkole przyklejone były odciski glanów. A ja nie miałam swoich…
We wtorek również poszłam z Martyną do Patryka pograć na jego konsoli XBOX.
W środę wybraliśmy się do Silesii na sushi. Za to francuski zaskoczył moją grupę… francuską, która jak się dzisiaj dowiedzieliśmy będzie nas uczyć jedną lekcję w tygodniu.
A dzisiaj francuski zaskoczył nas odpytywaniem. Trzeba było się przedstawić powiedzieć gdzie się mieszka, jakiej jest się narodowości i jakie są dni tygodnia i policzyć do dziesięciu. Dostałam za to -tés bien, -tés bien i -tés bien. Czyli trzy piątki! 🙂

Marek napisał(a) komentarz:
Tak trzymać w wielkiej wytrwałości.A piątki są super.